Przenosiny bloga – WAŻNE!!!

Drodzy Czytelnicy!
Kalasanty, czyli moja skromna osoba, jest WOLNY – gdyby do kogoś to nie dotarło. Tak więc: od niedawna sam sobie jestem sterem-żeglarzem-okrętem, a zwłaszcza adminem i publikatorem.

Ponieważ rzeczywistość zakratowana skończyła się dla mnie i moich bliskich, kontynuacja „Pasiaka” stała się bezcelowa. Przysłowiowy pasiak zdjąłem, umysłowe kraty odrzuciłem, i będę się produkować, według niedawnej zapowiedzi, w postaci już wolnościowej. Jako Kalasanty Wolniak – bo taką ksywkę postanowiłem przyjąć.

Adres bloga:

http://kalasantywolniak.wordpress.com/

Komentarze jak zwykle bardzo mile widziane, na jednym i drugim blogu. Aktualne adres mailowy znajdziecie na nowym blogu; nie gwarantuję w 100% odpowiedzi – Acz się postaram 🙂

Miłej lektury,

Kalasanty. Wolniak.

P.S. Jak najbardziej zapraszam do pozostawiania komentarzy RÓWNIEŻ NA TYM blogu, jeśli ktoś ma taką potrzebę.

Reklamy

1 komentarz

  1. Cześć Stary 🙂 (nie bierz do siebie owego ‚Stary’, bo jest to przyjacielskie określenie)
    Dzięki za tę dawkę ciekawostek, choć przyznam szczerze, że mimo wszystko moja ciekawość zakratowanej rzeczywistości jeszcze bardziej wzrosła.. Im więcej podawałeś szczegółów, których i tak było w sumie – jak dla mnie – ciągle za mało, tym więcej pytań mi się nasuwało.. Przeczytałam wszystko od A do Z, chcąc choć w 0,000000…% zrozumieć.. Ktoś bardzo mi Bliski trafił niedawno już po raz kolejny za kraty, ale nigdy nie był zbyt chętny do opowiadania o tym i gdybym podstępem Go nie zwabiła i sama nie przeszukiwała odmęty netu nic bym nie wiedziała (w plotki sąsiadów życzliwych nie wierzę), a poznałam Go, kiedy był wolny.. Teraz zachodzę w głowę, co On tam przeżywa, co czuje, o czym myśli.. piszę do Niego mając nadzieję, że to Mu choć trochę pomoże.. i choć dostałam już list, to czas zwolnił nieprawdopodobnie.. Nagle okazuje się, że dwa tygodnie, miesiąc, dwa.. to jednostki wedle których mogę teraz definiować nasze kontakty.. Jest mi bardzo smutno i źle i nie rozumiem jak można na własne życzenie pozbawić się normalnych (cokolwiek ‚normalne’ znaczy) kontaktów z ukochaną osobą :/ To ‚ukochanie’ docenia się chyba dopiero tam.. w samotności i z wizerunkiem NMP nad głową leżąc na tym swoim ‚kojo’.. Bez sensu to wszystko.. Nie wiem, ile będę czekała, póki co toczy się wobec Niego postępowanie, więc siedzi w AŚ i podejrzewam, że w P1..ale tego nie wiem..list do mnie został przemycony przez jakiegoś człowieka, który właśnie wyszedł.. a ja dopiero teraz od zera próbuję poznać zasady funkcjonowania tego miejsca i na ile mi wolno, a na ile Jemu.. W życiu bym nie podejrzewała, że spotka mnie coś tak okropnego..
    Jeszcze raz dziękuję..
    Swoją drogą naprawdę ciekawie piszesz, trochę korekty i książka będzie cieszyła się zainteresowaniem, czego Ci życzę.. no i pozytywnego niepokoju, bezpiecznego.. na wolności. Bo spokojem mógłbyś się jednak szybko znudzić.. 🙂


Comments RSS TrackBack Identifier URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

  • Użytkownicy online

  • Statystyki bloga

    • 417 246 odwiedzin
  • Kalendarz publikacji

    Sierpień 2012
    Pon W Śr C Pt S N
    « Lip    
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    2728293031  
  • Wszystkich zainteresowanych dalszymi losami Kalasantego zapraszamy do subskrybowania :-)

    Dołącz do 40 obserwujących.